
Turniej w Monte Carlo przyniósł jedną z największych niespodzianek ostatnich dni. Reprezentant Monako Valentin Vacherot pokonał Lorenzo Musettiego 7:6(6), 7:5 i sprawił ogromną radość miejscowym kibicom. To zwycięstwo ma dużą wagę, bo Musetti był notowany jako numer pięć na świecie, a sam Vacherot po raz kolejny udowodnił, że potrafi grać bez kompleksów przeciwko największym nazwiskom.
Dla gospodarzy był to moment wyjątkowy także z powodów symbolicznych. Reuters podkreśla, że Vacherot został dopiero drugim tenisistą z Monako, który dotarł do trzeciej rundy turnieju w Monte Carlo. Sam zawodnik nie ukrywał po meczu emocji i mówił, że właśnie na tych kortach uczył się tenisa, dlatego taki wynik smakuje dla niego jeszcze lepiej.
Ta wygrana nie wygląda już jak przypadek. Vacherot wcześniej ograł Novaka Djokovicia w Szanghaju i od dłuższego czasu pokazuje, że jego rozwój jest bardzo konkretny. W ostatnich miesiącach wyraźnie przesunął się w rankingu i coraz częściej zaznacza swoją obecność na dużych imprezach, a sukces w Monte Carlo może być kolejnym ważnym krokiem w jego karierze.
W praktyce to jeden z tych wyników, które mogą zmienić cały odbiór zawodnika w tourze. Wygrana z graczem z absolutnej czołówki na tak prestiżowym turnieju daje nie tylko punkty, ale też bardzo mocny sygnał dla kolejnych rywali. Monte Carlo trwa od 5 do 12 kwietnia, więc Vacherot wciąż ma tam o co grać.
Jeśli oprócz wiadomości sportowych szukasz sprawdzonych informacji o hazardzie, polecamy:
- Niezależna recenzja najlepszych kasyn online w Holandii
- Recenzja najlepszych bukmacherów dla polskich graczy



