
W nocy 7 maja odbyły się dwa mecze play-off National Hockey League, które przyniosły kibicom zaciętą walkę i ważne zmiany w serii ćwierćfinałowej.
Buffalo kontrolowało grę przeciwko Montrealowi.
W pierwszym meczu dnia Buffalo Sabres podejmowali Montreal Canadiens.
Gospodarze od samego początku grali aktywniej i szybko narzucili tempo przeciwnikowi. Już w pierwszej tercji Buffalo zapewniło sobie minimalną przewagę, a w drugiej dwudziestominutowej fazie gry jeszcze bardziej wzmocniło swoją pozycję.
Montreal starał się utrzymać w grze i odpowiadał własnymi atakami, ale obrona Sabres grała dość niezawodnie. W trzeciej tercji drużyny nie zdobyły ani jednej bramki, co było dla gospodarzy bardzo satysfakcjonujące.
Efektem było pewne zwycięstwo Buffalo 4:2 i udany początek serii ćwierćfinałowej.
Anaheim ponownie rozbudziło emocje w meczu z Vegas
Mecz Vegas Golden Knights z Anaheim Ducks był równie interesujący.
Pierwsza tercja zakończyła się bezbramkowo, ale po przerwie Anaheim zaczęło grać znacznie agresywniej. Goście otworzyli wynik w drugiej połowie, a w trzeciej tercji powiększyli przewagę, strzelając kolejne dwie bramki.
Vegas zdołał odpowiedzieć tylko jednym celnym strzałem, który nie wystarczył do uratowania meczu.
Końcowa syrena ogłosiła zwycięstwo Anaheim 3:1. Dzięki temu sukcesowi drużyna wyrównała wynik w serii na 1:1.
Podsumowanie
Buffalo zaprezentowało dojrzały i zdyscyplinowany hokej w meczu z Montrealem, natychmiast obejmując prowadzenie w serii. Anaheim szybko jednak otrząsnęło się po słabym początku meczu z Vegas i przywróciło emocje do gry. Kibice mogą spodziewać się wielu emocjonujących meczów, ponieważ walka o Puchar Stanleya nabiera tempa.
Jeśli oprócz wiadomości sportowych szukasz sprawdzonych informacji o hazardzie, polecamy:
- Niezależna recenzja najlepszych kasyn online w Holandii
- Recenzja najlepszych bukmacherów dla polskich graczy



