
Były mistrz świata Jorge Linares powrócił do walki z Devinem Haneyem, która odbyła się w 2021 roku. Wenezuelski bokser stwierdził, że przyczyną porażki było niewystarczające przygotowanie do stylu Amerykanina, wynikające z obozu treningowego w Japonii w czasie pandemii. Jednocześnie ojciec i menedżer Devina, Bill Haney, ostro zareagował na te słowa, mówiąc, że czas przestać szukać wymówek.
Linares wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem przegrał
Jorge Linares wspominał, że w przededniu walki zdecydował się zostać na treningach w Japonii, gdzie, jak twierdził, nie miał możliwości pracy ze sparingpartnerami o podobnym stylu walki do Devina Haneya.
Według weterana, właśnie z tego powodu nie mógł znaleźć odpowiedniego rytmu w debiucie i pozwolił przeciwnikowi przejąć inicjatywę. Linares zauważył, że jab Haneya sprawiał mu poważne trudności w pierwszych rundach, ale po kilku celnych ciosach poczuł, że jest bliski szybkiego zwycięstwa.
Amerykanin, zdaniem Wenezuelczyka, prawidłowo zareagował na zagrożenie, posłuchał wskazówek narożnika i zmienił taktykę, co pomogło doprowadzić mecz do zwycięstwa na punkty.
Bill Haney nie pozostawił słów przeciwnika bez odpowiedzi
Reakcja Billa Haneya była natychmiastowa. W mediach społecznościowych ostro skrytykował wypowiedzi Linaresa, podkreślając, że od walki minęło już kilka lat, a były mistrz wciąż szuka wytłumaczenia swojej porażki.
Menedżer Devina podkreślił, że jego drużyna uczciwie wykorzystała szansę, a przeciwnik po prostu nie wykorzystał swoich możliwości. Jego zdaniem historia tej konfrontacji dawno się skończyła i nie ma sensu wracać do starych wymówek.
Linares chciał rewanżu
Sam Jorge Linares również stwierdził, że po porażce liczył na szansę na rewanż. Według niego, prosił o zorganizowanie rewanżu, ale do niego nie doszło.
Bokser jest przekonany, że przy lepszym treningu mógłby osiągnąć zupełnie inny wynik. Uważa, że głównym problemem nie była przewaga Devina Haneya w umiejętnościach, ale brak odpowiednich warunków podczas treningu.
Przebieg tej walki
Walka Devina Haneya z Jorge Linaresem odbyła się 29 maja 2021 roku w Las Vegas. Amerykanin bronił tytułu mistrza świata WBC w wadze lekkiej.
Przez większość walki Haney kontrolował przebieg walki dzięki szybkości, pracy na dystansie i celnym prostym. Jednak w dziesiątej rundzie Linares zdołał poważnie znokautować mistrza potężnym prawym i był bliski odwrócenia losów pojedynku.
W finałowych rundach Haney działał tak ostrożnie, jak to tylko możliwe, często wchodząc w klincz i nie pozwalając przeciwnikowi na rozwinięcie przewagi. Po dwunastu rundach wszyscy trzej sędziowie przyznali zwycięstwo Amerykaninowi – 116:112, 116:112 i 115:113.
Stara konfrontacja ponownie stała się tematem dyskusji.
Minęło pięć lat od ich walki, ale kontrowersje wokół niej nie cichną. Linares nadal twierdzi, że w innych okolicznościach wynik mógłby być inny, podczas gdy sztab Devina Haneya jest przekonany, że zwycięstwo było naturalne i było efektem odpowiedniej taktyki i dobrego przygotowania.
Wygląda na to, że nawet po latach ta walka pozostaje drażliwym tematem dla obu stron. Linares nie kryje rozczarowania straconą szansą, a Bill Haney jest przekonany, że wszelkie gadki o słabym przygotowaniu to jedynie próba usprawiedliwienia porażki, która już dawno weszła do historii boksu zawodowego.
Jeśli oprócz wiadomości sportowych szukasz sprawdzonych informacji o hazardzie, polecamy:
- Niezależna recenzja najlepszych kasyn online w Holandii
- Recenzja najlepszych bukmacherów dla polskich graczy



